Nagły Atak Spawacza - Szósty
Tekst :
Piękny gorący słoneczny dzieńDzień w którym warto rozłożyć się
Przed chwilą wstałem i zawirowałem
Ostatniej nocy za dużo świrowałem
Niezła balanga i totalna gleba
Ruszam dupę w poszukiwaniu chleba
Powszedniego lufa poszła się jebać
Już się lepiej czuję mózg mi pracuje
Wszystko kontroluje kumpli dymem szczuje
Po chwili jaramy razem z pełnym gazem
Z pozytywnym przekazem nikt się nie oszczędza
Wakacyjny dzień prosty jak ruchanie
Chlanie jaranie to nie w chuja granie
Codzienne masakrowanie zejdź mi z drogi chamie
Odpokutujemy jutro za dzisiejsze zachowanie
Przepraszamy was panie spotkamy się przy bramie
Niekumena kompletna my tańczymy dalej
Co można dziś robić idź się zalej
Nalej mi szczała i nabijaj dalej
Fajna ta knajpa będę tu siedział stale
Gadka się nie kręci każdy coś smęci
Za dużo bakania za dużo picia
Na pewno tak szybko nie wyjdę z ukrycia
Chce mi się lać ale nie mogę wstać
Co za dużo to nie zdrowo ale jest młodzieżowo
Co to koleś zaczyna nam nawijać
Chyba chce powoli interes zwijać
Trzeba zrobić balangę gdzie indziej
Wyjście na powietrze trochę nas otrzeźwiło
Kilku z nas poważnie się zastanowiło
Krytycznym okiem sytuację oceniło
Koniec zielonki końcówka siana
Sytuacja speedowa byle przeżyć do rana
Kilku kolesi poszło ja jeszcze zostaję
Się nie poddaję zgłębiam temat dalej
Chcę się wreszcie kurwa wyszaleć
Muszę się jeszcze przejść na ławkę
Tam na pewno kumple palą trawkę
Dwie dychy za gram w dupie to mam
Przecież ich znam więc ruszam w tan
I kolejna fala uderza mnie w głowę
Sam nie wiem od ilu godzin mam bombę
A słoń jest pojebany bo ma wielką trąbę
Ale o to chodzi jak mu co wychodzi
Jak bym wiedział co napiszę to bym tego nie płodził
Kolejny letni dzień z hardcorową nutą
Dzień jak co dzień taka jest jazda
Masz jakieś życzenie leci spadająca gwiazda
Ciśnienie narasta muszę się położyć
Jak ja dojdę do domu chyba nie dam rady
Ale mam dolinę nie szukam pomocnej graby
Bo wszyscy są spizgani tak samo jak ja
O to chodziło takie były plany
Ale nie sądziłem że wrócę tak zbombardowany
Nastawiony wyłącznie horyzontalnie
Zgasiłem światło i zasnąłem momentalnie.
Inne utwory
Losowe utwory
When you wish upon a star
When you wish upon a star
Makes no difference who you are
Anything your heart desires
Will come to you
If your heart is in your dream
No request is too extreme
When you wish upon a star
As dreamers do
Makes no difference who you are
Anything your heart desires
Will come to you
If your heart is in your dream
No request is too extreme
When you wish upon a star
As dreamers do
Smok
Wciąż karmię się obrazem swym
Sprzed kilku lat nie poznaję się
Ręce mi drżą podnoszę głos
Gdy wszystko jest nie tak jak chciałabym
A może to błąd gdy przestaję grać
Gdy odkrywam się obnażam swoje ja
I nie wiem skąd mam w sobie zło
Co każe drwić gdy...
Sprzed kilku lat nie poznaję się
Ręce mi drżą podnoszę głos
Gdy wszystko jest nie tak jak chciałabym
A może to błąd gdy przestaję grać
Gdy odkrywam się obnażam swoje ja
I nie wiem skąd mam w sobie zło
Co każe drwić gdy...
Czekając na miłość
Słońce wstało wysoko i daje mi znać
Łazi po skraju okien, już pora by wstać
Ziemia kręci się szybko i trochę mnie mdli
Nie chce mi się gadać, to nie mówię nic
Ref: Nie wiem co robić mam czekając na miłość
Nie wiem...
Łazi po skraju okien, już pora by wstać
Ziemia kręci się szybko i trochę mnie mdli
Nie chce mi się gadać, to nie mówię nic
Ref: Nie wiem co robić mam czekając na miłość
Nie wiem...
Krótka z głupotą rozprawa
Pytam wciąż, zachodzę w głowę:
To rozumu brak napędza zawsze rozum mój
A myśli te tak jałowe, że przeraża mnie ta pustka.
Boję się!
Rozprawy ciąg, sił próbuję,
By pomieścić w mojej głowie cały bezmiar ten.
Za bary wziąć i zrozumieć
Chociaż czuję, ze zakończy się to źle!
I but określi świadomość!
Za chwilę będziesz bogiem!
Nad krwią i...
To rozumu brak napędza zawsze rozum mój
A myśli te tak jałowe, że przeraża mnie ta pustka.
Boję się!
Rozprawy ciąg, sił próbuję,
By pomieścić w mojej głowie cały bezmiar ten.
Za bary wziąć i zrozumieć
Chociaż czuję, ze zakończy się to źle!
I but określi świadomość!
Za chwilę będziesz bogiem!
Nad krwią i...
Life of illusion
Sometimes I can t help feeling that I m
Living a life of illusion
And oh, why can t we let it be
And see through the hole in this wall of confusion
I just can t help the feeling I m
Living a life...
Living a life of illusion
And oh, why can t we let it be
And see through the hole in this wall of confusion
I just can t help the feeling I m
Living a life...